Friedrich Wilhelm Hausleutner. Należał również do społeczności ewangelickiej pochodzenia niemieckiego. Urodził się 27 lipca 1799 roku w Pless (Pszczyna), tam też został ochrzczony 4 sierpnia tegoż roku.

Jego rodzice również pochodzili z Górnego Śląska: ojciec Erdmann Friedrich Siegmund – z Pszczyny, matka Maria Friederike Christiane Babel – z Rybnika. Wilhelm Hausleutner od 1841 roku był w Rawiczu aptekarzem, a od 1856 roku – radnym miejskim. Rok później został burmistrzem Rawicza, zastępując na tym stanowisku P. Redera.

Friedrich Wilhelm Hausleutner z żoną. Znani rawiczanie. Henryk Pawłowski, 2019.

Był to ważny okres w dziejach Rawicza, czas modernizacji miasta, zaczęły się wówczas upowszechniać tu najważniejsze wynalazki rewolucji przemysłowej, takie jak kolej i telegraf. Istotną rolę odgrywał magistrat, szczególnie przy finansowaniu stacji i telegrafu. Hausleutner, jeszcze jako radny, uczestniczył w uroczystości otwarcia dworca kolejowego w Rawiczu. „Rawicko-Krobski Dziennik Powiatowy” z 18 listopada 1857 roku tak oto opisywał tę podniosłą uroczystość: „Rawicz, d. 27 października. Dziś nastąpił oczekiwany z utęsknieniem, ważny moment uroczystego otwarcia kolei poznańsko-wrocławskiej. Dworzec ozdabiały liczne bramy triumfalne wykonane z młodych świerków, smukłe, ozdobione liśćmi dębu, otoczone flagami i proporczykami w kolorze czarno-białym, girlandy i stosownie ozdobione kolumny (na których paradowały herb miasta, pruski orzeł itp.), tworzyły zaskakująco piękny widok i zamieniły peron dworca w uroczy park. Wzdłuż dworca ustawiły się wszystkie cywilne i wojskowe władze miasta i powiatu, Bractwo Kurkowe, szkoły ze swoimi nauczycielami oraz wszyscy ci dystyngowani panowie i panie, którzy legitymowali się specjalnymi kartami wstępu. O godz. 10:00 przybył tu niezwykle gustownie udekorowany pociąg z Wrocławia, powitany przez niemożliwą do objęcia wzrokiem ilość widzów gromkim «hurra» i hymnem wykonanym przez dwa chóry (fizylierów i kirasjerów). Wśród notabli, których przywiózł uroczysty pociąg, zauważyliśmy z Berlina: Jego Ekscelencję pana ministra handlu von der Heydta, pana generalnego dyrektora poczty Schmuckerta i pana tajnego radcę stanu von Konena, a z Poznania pana naczelnego prezydenta von Puttkammera, pana przewodniczącego okręgu regencyjnego von Mirbacha, pana prezydenta Sądu Apelacyjnego Bielefelda i pana naczelnego dyrektora poczty von Buttendorfa. Pan przyboczny urzędnik Hausleutner stąd, miał zaszczyt skierować do Jego Ekscelencji pana ministra przemówienie o wielkim znaczeniu tego wydarzenia, które zakończyło się trzykrotnym toastem na cześć Jego Majestatu, króla. Po krótkim pobycie rozpoczęła się dalsza jazda do Poznania, w której uczestniczyli stąd: starosta Schopis, dyrektor Sądu Powiatowego von Splitgerber i przyboczny urzędnik Hausleutner”. Relacja ta zaświadcza, że  Hausleutner jeszcze jako radny cieszył się uznaniem i szacunkiem.

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.

Wilhelm Hausleutner przysłużył się też do rozwoju Bractwa Kurkowego w Rawiczu. Przez 23 lata kierował tą organizacją. W tym czasie ustanowiono nowy statut (1842), dokonano powiększenia budynku Strzelnicy, przekazano Bractwu Kurkowemu chorągiew królewską i – jak czytamy w jednym z dokumentów z tamtego okresu – „poważanie Bractwa Kurkowego i naszych festynów tak wzrosło, że te ostatnie daleko i szeroko zdobyły rozgłos i najwyżej postawieni urzędnicy państwowi, jak minister Flottwell, radca rządowy Minutoli, nadprezydent v. Frankenberg i inni zostali honorowymi członkami naszego stowarzyszenia”. Wilhelm Hausleutner zmarł 2 stycznia 1877 roku w Rawiczu i pochowany został na cmentarzu ewangelickim.

W 2002 roku Peter Grell z miejscowości Langeoog w Dolnej Saksonii w Niemczech zwrócił się listownie do rawickiego magistratu z prośbą o udzielenie informacji na temat jego przodka - Friedricha Wilhelma Hausleutnera. W wyniku prowadzonej przez ówczesnego burmistrza Tadeusza Pawłowskiego korespondencji Peter Grel przesłał do Rawicza zrobione na płótnie reprodukcje portretów Friedricha Wilhelma Hausleutnera i jego żony. Oba portrety burmistrz przekazał do Muzeum Ziemi Rawickiej i przez lata wisiały one w reprezentacyjnym gabinecie burmistrza w ratuszu.

To jeszcze nie jest epilog. Mam nadzieję, że niebawem pojawią się inne noty biograficzne znanych rawiczan. To tylko podsumowanie z referatu wygłoszonego przez Henryka Pawłowskiego w kinie „Promień” 21 listopada 2019 r. pt. "Znani rawiczanie". Kilkanaście biogramów. Trudno je podsumować, każdy bowiem życiorys to osobna historia, tutaj tylko zarysowana. Oczywiście można by posłużyć się narzędziami socjologicznymi i próbować wysnuć wnioski, np. że Rawicz to miasto trzech wyznań, trzech kultur. Losy ludzi znanych, zasłużonych, wybitnych, prawych, sławnych. Podsumowanie - zgodnie z moimi zainteresowaniami - będzie poetyckie i dotyczące sławy. Nie wypada cytować siebie, przytoczę zatem jeden z wierszy wieszcza Adama. Pochodzi z cyklu liryków lozańskich, które były ostatnimi utworami lirycznymi, jakie Mickiewicz napisał:

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.


Pytasz, za co Bóg trochą sławy mię ozdobił?
Za to, com myślił i chciał — nie za to, com zrobił.
Myśli i chęci — jest to poezyja w świecie:
Wykwita i opada, jak kwiat w jednem lecie;
Lecz uczynki, jak ziarna, w głąb ziemi zaryte,
Aż na przyszły rok ziarna wydadzą obfite.
Przyjdzie czas, gdy błyszczące imiona pogniją,
Z cichych ziaren wywite kłosy świat okryją...
Huk jest przemijający, a Chrystus powiedział:
»Błogosławiony cichy, on wszystkich przesiedział«.
Niech prawdy nie zapomni, kto Chrystusa słyszy,
Kto pragnie ziemię posiąść, niechaj siedzi w ciszy.

TPR ©2026 TPR