John (Yonah) Cohn urodził się 12 lutego 1859 roku w Altonie (dziś jest to część Hamburga), gdzie uczęszczał do gimnazjum. Studiował w Berlińskim Seminarium Rabinicznym i tam uzyskał dyplom, kształcił się też na Uniwersytecie Berlińskim.

Mówiąc o wspólnocie żydowskiej nie sposób pominąć ostatniego rawickiego rabina. John (Yonah) Cohn był doktorem nauk, uzyskując ten tytuł w Lipsku w 1882 roku. W latach 1883-1894 był rabinem we Wrześni. W 1894 roku przybył wraz z żoną Jenny Goldstein oraz dziećmi do Rawicza i został rabinem miejscowej gminy, dziesiątym z kolei i ostatnim. Uczył też w szkole Machsike Tora w Poznaniu. Od 1898 roku nauczał religii żydowskiej w prywatnej szkole dla dziewcząt w Rawiczu. Był przewodniczącym Stowarzyszenia Historii i Literatury Żydowskiej w naszym mieście, członkiem zarządu Stowarzyszenia Rabinów Przestrzegających Tradycyjnego Prawa w Niemczech, Niemieckiego Stowarzyszenia Nauczycieli Religijnych w Rzeszy Niemieckiej oraz Żydowskiego Stowarzyszenia Literackiego Mekize Nirdamim.

John (Yonah) i Rosa Cohn. Znani rawiczanie. Henryk Pawłowski, 2019.

Funkcję rabina w Rawicza pełnił de facto do roku 1919 (gminę żydowską formalnie rozwiązano 12 października 1923 roku, na mocy dekretu wojewody poznańskiego). 29 grudnia 1920 roku wyjechał do Wrocławia, gdzie został dajanem (sędzią sądu rabinicznego) i nadzorował kashruth (koszerność) we wspólnocie. Kontynuował wykłady i kursy, a także szerzył wiedzę na temat Tory. Wiele razy wracał do Rawicza, aby udać się do „grobu ojców” na rawickim cmentarzu żydowskim. Po śmierci pierwszej żony, drugą jego żoną została Rosa, córka berlińskiego drukarza Hirscha Itzkowskiego. Zmarł 19 stycznia 1934 roku we Wrocławiu i pochowany został na tamtejszym starym cmentarzu żydowskim, obecnie przy ul. Ślężnej.

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.

Okres rabinatu Cohna wiąże się z piękną synagogą, oddaną do użytku w 1889 roku. Warto krótko przypomnieć historię rawickich bóżnic. Z 1721 roku pochodzi wzmianka o zakupie przez wspólnotę żydowską w Rawiczu terenu pod budowę synagogi. Pierwsza bóżnica znajdowała się przy Judenstraße (dzisiaj ul. Średnia), z wejściem prawdopodobnie od obecnej ul. Kopernika. W 1750 roku gmina żydowska kupiła przyległy plac (teren dzisiejszej sali sportowej) i rozbudowała świątynię. Po uzyskaniu od ówczesnego właściciela Rawicza Jana Nepomucena Mycielskiego w 1781 roku zgody, gmina żydowska zakupiła teren pod budowę nowej synagogi przy ul. Synagogenstraße (obecnie ul. Kopernika). Budowla, postawiona w 1783 roku, była drewniana, podobnie jak pierwsza synagoga w Rawiczu. Mimo iż w 1871 roku przeszła gruntowny remont, w 1887 roku Departament Policji Budowlanej uznał, że grozi jej katastrofa budowlana i wydał nakaz gruntownej przebudowy lub zamknięcia. Budynek przetrwał do 1888 roku. Gmina żydowska podjęła decyzję o budowie – w miejscu starej – nowej synagogi, według projektu wrocławskiego architekta Georga Boettgera (Böttgera). Związane z tym prace zainaugurowano na początku października 1887 roku.

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.

22 maja 1888 roku położono kamień węgielny, a 19 września 1889 roku uroczyście otwarto nową synagogę. Była czynna do 1923 roku, kiedy to rozwiązano gminę żydowską. Na rzecz miasta przejął synagogę burmistrz Kazimierz Czyszewski. Przez pewien czas była ona jeszcze użytkowana przez rawickich Żydów podczas świąt żydowskich. Następnie działało w niej Towarzystwo Czytelni Ludowej, użytkowały ją też katolickie i narodowe stowarzyszenia. 22 marca 1939 roku decyzją magistratu rozpoczęto przebudowę byłej synagogi na kościół garnizonowy dla Korpusu Kadetów nr 2. Po zajęciu Rawicza przez Niemców we wrześniu 1939 roku planowano tam urządzić kino. Ostatecznie hitlerowcy w kwietniu 1941 roku zburzyli synagogę, a fragmenty murów, które nie dały się ręcznie rozebrać, wysadzili w powietrze. Cegły z rozbiórki Niemcy wykorzystali do budowy remizy strażackiej przy ul. Średniej oraz do utwardzenia nawierzchni rawickich plant.

Foto Tomasz Dyba

To jeszcze nie jest epilog. Mam nadzieję, że niebawem pojawią się inne noty biograficzne znanych rawiczan. To tylko podsumowanie z referatu wygłoszonego przez Henryka Pawłowskiego w kinie „Promień” 21 listopada 2019 r. pt. "Znani rawiczanie". Kilkanaście biogramów. Trudno je podsumować, każdy bowiem życiorys to osobna historia, tutaj tylko zarysowana. Oczywiście można by posłużyć się narzędziami socjologicznymi i próbować wysnuć wnioski, np. że Rawicz to miasto trzech wyznań, trzech kultur. Losy ludzi znanych, zasłużonych, wybitnych, prawych, sławnych. Podsumowanie - zgodnie z moimi zainteresowaniami - będzie poetyckie i dotyczące sławy. Nie wypada cytować siebie, przytoczę zatem jeden z wierszy wieszcza Adama. Pochodzi z cyklu liryków lozańskich, które były ostatnimi utworami lirycznymi, jakie Mickiewicz napisał:

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.


Pytasz, za co Bóg trochą sławy mię ozdobił?
Za to, com myślił i chciał — nie za to, com zrobił.
Myśli i chęci — jest to poezyja w świecie:
Wykwita i opada, jak kwiat w jednem lecie;
Lecz uczynki, jak ziarna, w głąb ziemi zaryte,
Aż na przyszły rok ziarna wydadzą obfite.
Przyjdzie czas, gdy błyszczące imiona pogniją,
Z cichych ziaren wywite kłosy świat okryją...
Huk jest przemijający, a Chrystus powiedział:
»Błogosławiony cichy, on wszystkich przesiedział«.
Niech prawdy nie zapomni, kto Chrystusa słyszy,
Kto pragnie ziemię posiąść, niechaj siedzi w ciszy.

TPR ©2026 TPR