Osobami powszechnie znanymi, cenionymi byli przed laty, bo dziś bardzo różnie to bywa, lekarze. Tacy ludzie jak Durczewski, Dzieciuchowicz, Weiss, Cichońska do dziś wspominani są przez rawiczan. Jedna z ulic Rawicza nosi imię nieco mniej znanego lekarza - Józefa Englerta.

Józef Englert. Znani rawiczanie. Henryk Pawłowski, 2019.

Józef Englert urodził się 30 listopada 1903 roku w Murzynowie Kościelnym k. Wrześni w rodzinie nauczycielskiej. Po ukończeniu wrzesińskiego gimnazjum wstąpił na Wydział Lekarski Uniwersytetu Poznańskiego, który ukończył w 1928 roku z dyplomem doktora wszechnauk lekarskich ze specjalizacją w chirurgii. Następnie pracował w Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia w Poznaniu. W 1934 roku podjął pracę w szpitalu w Rawiczu, najpierw jako asystent, potem na stanowisku dyrektora. Pełnił tę funkcję do wybuchu II wojny światowej. Warto wspomnieć, że szpital miejski mieścił się w naszym mieście w budynku przy ul. Sienkiewicza 11.

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.

Po likwidacji Seminarium Nauczycielskiego w 1935 roku, w budynku po internacie tej placówki przy ulicy Hallera przeprowadzono remont i stał się on siedzibą szpitala, natomiast przy ul. Sienkiewicza umieszczono przytulisko, które dotąd znajdowało się przy Wałach Jana III (dziś Powstańców Wielkopolskich), tuż przy więzieniu.

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.

Dr Englert w czasie okupacji, do roku 1941, pracował w Rawiczu jako lekarz dla Polaków, po czym wraz z rodziną został wysiedlony do Włocławka, gdzie dalej pracował w tym charakterze. W maju 1944 roku za udzielaną pomoc lekarską żołnierzom Armii Krajowej i przynależność do tej organizacji został aresztowany przez Gestapo i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Radogoszczy k. Łodzi. Według relacji ówczesnych strażników więziennych i kolejarzy Polaków, dr Józef Englert przed podpaleniem obozu przez hitlerowców został wraz z transportem polskich dzieci wywieziony w kierunku Rzeszy. Pod Katowicami transport ten został przejęty przez wojska radzieckie i skierowany na Wschód. Próby poszukiwań dr Józefa Englerta przez Polski Czerwony Krzyż i inne organizacje nie dały żadnych rezultatów, mimo iż w latach 50., według informacji z Radia Wolna Europa, przebywał on w obozie w Workucie w ZSRR.

To jeszcze nie jest epilog. Mam nadzieję, że niebawem pojawią się inne noty biograficzne znanych rawiczan. To tylko podsumowanie z referatu wygłoszonego przez Henryka Pawłowskiego w kinie „Promień” 21 listopada 2019 r. pt. "Znani rawiczanie". Kilkanaście biogramów. Trudno je podsumować, każdy bowiem życiorys to osobna historia, tutaj tylko zarysowana. Oczywiście można by posłużyć się narzędziami socjologicznymi i próbować wysnuć wnioski, np. że Rawicz to miasto trzech wyznań, trzech kultur. Losy ludzi znanych, zasłużonych, wybitnych, prawych, sławnych. Podsumowanie - zgodnie z moimi zainteresowaniami - będzie poetyckie i dotyczące sławy. Nie wypada cytować siebie, przytoczę zatem jeden z wierszy wieszcza Adama. Pochodzi z cyklu liryków lozańskich, które były ostatnimi utworami lirycznymi, jakie Mickiewicz napisał:

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.


Pytasz, za co Bóg trochą sławy mię ozdobił?
Za to, com myślił i chciał — nie za to, com zrobił.
Myśli i chęci — jest to poezyja w świecie:
Wykwita i opada, jak kwiat w jednem lecie;
Lecz uczynki, jak ziarna, w głąb ziemi zaryte,
Aż na przyszły rok ziarna wydadzą obfite.
Przyjdzie czas, gdy błyszczące imiona pogniją,
Z cichych ziaren wywite kłosy świat okryją...
Huk jest przemijający, a Chrystus powiedział:
»Błogosławiony cichy, on wszystkich przesiedział«.
Niech prawdy nie zapomni, kto Chrystusa słyszy,
Kto pragnie ziemię posiąść, niechaj siedzi w ciszy.

TPR ©2026 TPR