Franciszek Woźniak, kompozytor, pianista, pedagog, urodził się 7 sierpnia w 1932 roku w Rawiczu. Studia kompozytorskie w klasie profesora Tadeusza Szeligowskiego w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Poznaniu ukończył w roku 1960.

Pracę pedagogiczną rozpoczął w 1973 roku jako wykładowca kompozycji i przedmiotów teoretycznych w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Gdańsku. Od 1978 roku kontynuował ją w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, gdzie w 1992 roku uzyskał tytuł profesora zwyczajnego. Przez jakiś czas wykładał w obu tych akademiach, kształcąc studentów Wydziału Kompozycji i Teorii Muzyki. W latach 1975-1981 pełnił funkcję prezesa Oddziału Poznańskiego Związku Kompozytorów Polskich. W bydgoskiej uczelni Franciszek Woźniak pełnił kolejno funkcje dziekana Wydziału Wychowania Muzycznego (1980), dziekana Wydziału Wokalno-Aktorskiego (1980-1981), dziekana Wydziału Kompozycji i Teorii Muzyki (1980-1987), od 1987 roku – kierownika Katedry Teorii Muzyki i Kompozycji, prorektora (1981-1987) i rektora. Tę zaszczytną funkcję pełnił w latach 1987-1993. Na jego wniosek utworzono wówczas w bydgoskiej uczelni Katedrę Teorii Muzyki i Kompozycji, Pracownię Badań Naukowych, wydawnictwo oraz wybudowano organy w sali koncertowej.

Franciszek Woźniak. Znani rawiczanie. Henryk Pawłowski, 2019.

Jako kompozytor ma na swoim koncie ponad 100 utworów, które wielokrotnie wykonywane były na koncertach i festiwalach krajowych i zagranicznych, utrwalone zostały również na taśmach Polskiego Radia i na płycie. Za działalność artystyczną i pedagogiczną otrzymał wiele nagród, wyróżnień i odznaczeń.
Zmarł 14 stycznia 2009 roku w Bydgoszczy.

To jeszcze nie jest epilog. Mam nadzieję, że niebawem pojawią się inne noty biograficzne znanych rawiczan. To tylko podsumowanie z referatu wygłoszonego przez Henryka Pawłowskiego w kinie „Promień” 21 listopada 2019 r. pt. "Znani rawiczanie". Kilkanaście biogramów. Trudno je podsumować, każdy bowiem życiorys to osobna historia, tutaj tylko zarysowana. Oczywiście można by posłużyć się narzędziami socjologicznymi i próbować wysnuć wnioski, np. że Rawicz to miasto trzech wyznań, trzech kultur. Losy ludzi znanych, zasłużonych, wybitnych, prawych, sławnych. Podsumowanie - zgodnie z moimi zainteresowaniami - będzie poetyckie i dotyczące sławy. Nie wypada cytować siebie, przytoczę zatem jeden z wierszy wieszcza Adama. Pochodzi z cyklu liryków lozańskich, które były ostatnimi utworami lirycznymi, jakie Mickiewicz napisał:

Henryk Pawłowski. Znani rawiczanie. 2019.


Pytasz, za co Bóg trochą sławy mię ozdobił?
Za to, com myślił i chciał — nie za to, com zrobił.
Myśli i chęci — jest to poezyja w świecie:
Wykwita i opada, jak kwiat w jednem lecie;
Lecz uczynki, jak ziarna, w głąb ziemi zaryte,
Aż na przyszły rok ziarna wydadzą obfite.
Przyjdzie czas, gdy błyszczące imiona pogniją,
Z cichych ziaren wywite kłosy świat okryją...
Huk jest przemijający, a Chrystus powiedział:
»Błogosławiony cichy, on wszystkich przesiedział«.
Niech prawdy nie zapomni, kto Chrystusa słyszy,
Kto pragnie ziemię posiąść, niechaj siedzi w ciszy.

TPR ©2026 TPR